uporządkowany sposób argumentacji typowy dla nauk przyrodniczych, aczkolwiek rozwlekły. Poświęcasz dużo czasu promocji twojego światopoglądu, mimo wszystko dość radykalnego - przyznaj. Większość z nas (poza TT :-) chyba aż tak dogłębnie nie zajmuje się podstawami teoretycznym ateizmu. Ogólnie uważam jednak, że choć część twoich wpisów mnie irytuje, bardziej irytują mnie np. nielogiczne wpisy TT, za które trzeba się tłumaczyć. To moje odczucia, a Dr No? :-) Ps. Aż dziw, że taki tekst jeszcze
Kronik 28:9). © 2006 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania. Instytucie Studiów nad Rodziną UKSW w Łomiankach>, dn. Bardzo dziękuję za zaproszenie mnie do wygłoszenia wykładu inauguracyjnego. Jest dla mnie ogromnym zaszczytem, że mogę wystąpić przez Państwem, przed tymi wyjątkowymi Instytutami, które mają takie ogromne znaczenie w okresie, kiedy potężne siły działają przeciw rodzinie w Polsce, w Europie, i na całym świecie. Niewątpliwie w pewnym stopniu kondycja
i z poszanowaniem. Zdziwisz się, że wielu z nich okaże się skłonnymi cię wysłuchać. A oporni? Skoro istnieją, widać i taka była wola Boża. Nasza wiara to nie życie na puchowych poduszkach. Możemy domagać się rozwiązań prawnych i społecznych respektujących naszą wiarę. Ale musimy też szanować to, że nie wszyscy wyznają te same prawdy wiary co my, niekiedy nawet nasi współwyznawcy nie w pełni akceptują prawdy naszej wiary, niektórzy kierują się innymi niż my systemami wartości.
to zgodne z opinią Ojca Świętego, który w innym miejscu tej encykliki (str. napisał: ">Chociaż jednak wiara jest ponad rozumem, nigdy nie może zaistnieć prawdziwa rozbieżność między wiarą a rozumem; ten sam Bóg, który objawia tajemnice i udziela wiary, rozniecił też w ludzkim umyśle światło rozumu, nie może zatem tenże Bóg wyprzeć się samego siebie ani też prawda nie może zaprzeczać prawdzie. rzeczywistości, że istnieje wszechwiedza, czyli wiedza absolutna, od której
naukowej, która jest stosowana w chwili obecnej. Na to złożyło się kilka przyczyn. Między innymi ta, że w tych kulturach nie przyjmowano liniowego biegu czasu, lecz wieczne powroty. Zasadniczą przyczyną było chyba jednak to, że wszystkie koncepcje starożytne były mniej lub bardziej panteistyczne. Uważały one, że wszechświat jest boski. Jest albo emanacją boga, albo wręcz bogiem. Można więc żywić uzasadnione obawy, że szerzenie się w świecie neopogańskich koncepcji typu New Age spowoduje
wystąpieniu chciałbym ograniczyć się do omawiania relacji wiary, oczywiście chrzescijańskiej, do nauk przyrodniczych, a w zasadzie do fizyki, ponieważ fizyka jest najbardziej podstawową nauką przyrodniczą, o najbardziej rozwiniętej metodologii, oraz dlatego, że obserwujemy już od dłuższego czasu proces integracji całego przyrodoznawstwa na bazie pojęciowej właśnie fizyki. Chemia, astronomia, czy nawet część biologii, są to nauki przyrodnicze, które możemy uważać za określone działy fizyki.
jest wiara, tego, co znaczy „wierzyć”, pierwszą rzeczą, jaką musimy wziąć pod uwagę, jest oryginalność wiary w porównaniu z rozumowym poznaniem Boga „ze stworzeń”. Oryginalność wiary leży przede wszystkim w jej charakterze nadprzyrodzonym. Jeżeli człowiek w wierze ma dać odpowiedź na „samoobjawienie się Boga”, jeśli wraz z tym „samoobjawieniem się Boga”, ma przyjąć Boży plan zbawienia, które polega na uczestniczeniu w naturze i życiu wewnętrznym Boga samego, to odpowiedź
że przyrodę można w pełni wyjaśnić bez odwoływania się do Boga. Już w starożytnej Grecji, u zarania powstania nauki, zrodziły się trzy tradycje naukowe. Pierwsza pochodzi od Arystotelesa, który wychodził ze świadectwa zmysłów, ale twierdził, że przyroda jest na tyle skomplikowana, że nie można jej opisać matematycznie. Poza tym uważał, że zadanie nauki sprowadza się do znalezienia przyczyn zjawisk: przyczyny sprawczej, materialnej, formalnej i celowej. Ponieważ nie ma nadziei